Przejście do nowej strony z listą publikacji o kategorii K9 WOT
SpołecznePrzejście do nowej strony z listą publikacji o kategorii Społeczne
KadrowePrzejście do nowej strony z listą publikacji o kategorii Kadrowe
Siły Zbrojne RPPrzejście do nowej strony z listą publikacji o kategorii Siły Zbrojne RP
Pies, który wyznaczył kierunek K9 w Wojsku Polskim. Ares zakończył służbę w WOT
Podczas obchodów Święta Wojska Polskiego w Katowicach 13 Śląska Brygada Obrony Terytorialnej uroczyście pożegnała Aresa – pierwszego kontraktowego psa ratowniczego w historii Sił Zbrojnych RP. Po ponad sześciu latach służby czworonożny Terytorials odchodzi na zasłużony odpoczynek, pozostawiając po sobie znacznie więcej niż garść wspomnień, a realną zdolność, która jest dziś rozwijana w brygadach WOT w całej Polsce.
Ares – owczarek belgijski groenendael – był związany z projektem Grup Poszukiwawczo-Ratowniczych K9 od jego pilotażowego uruchomienia w 2019 roku. Zanim został formalnie zakontraktowany, wraz ze swoją przewodniczką przemierzył tysiące kilometrów, uczestnicząc w szkoleniach, pokazach i spotkaniach, podczas których prezentowano założenia nowej wojskowej zdolności. W kwietniu 2020 roku oficjalnie rozpoczął służbę w 13 ŚBOT jako pierwszy pies poszukiwawczo-ratowniczy w Wojsku Polskim. Jego zakontraktowanie stało się przełomem, który otworzył drogę do wprowadzania kolejnych certyfikowanych psów ratowniczych do Sił Zbrojnych RP.
– Trudno uwierzyć, że minęło już tyle lat od rozpoczęcia projektu i służby Aresa. Ciężko pogodzić się z tym, że już odchodzi na emeryturę. Nie będzie jednak całymi dniami leżał na kanapie. To nie w jego stylu. Będzie z pewnością aktywnym seniorem, który nadal będzie wspierał rozwój GPR i OSS GPR. Niezmiennie go podziwiam za to, ile zrobił dla mnie i innych. Zmienił całkowicie moje życie. Dzięki niemu z dziennikarki zeszłam na psy. Był moim kołem napędowym, gdy było bardzo ciężko i gdy prawie nikt nie wierzył w ten projekt. Nigdy mu się za to wszystko nie odwdzięczę, ale zrobię wszystko, żeby miał piękną i długą emeryturę – mówi kpr. Monika Krasińska-Ligejka, instruktor i przewodnik Aresa.
Projekt zapoczątkowany na Śląsku rozwinął się w ogólnopolski system wyspecjalizowanych zespołów. Grupy Poszukiwawczo-Ratownicze K9 tworzą dziś przewodnicy z psami, nawigatorzy, planiści i dowódcy, wspólnie przygotowywani do poszukiwania osób zaginionych w lasach, na terenach otwartych, w gruzowiskach oraz w rejonach dotkniętych skutkami sytuacji kryzysowych. Ich kompetencje mają podwójne zastosowanie – w czasie pokoju wspierają służby ratownicze i lokalne społeczności, natomiast w warunkach kryzysu lub wojny wzmacniają zdolności Sił Zbrojnych RP. Sercem projektu jest działający w strukturach 13 ŚBOT Ośrodek Szkolenia Specjalistycznego Grup Poszukiwawczo-Ratowniczych K9 w Kuźni Raciborskiej, przygotowujący zespoły ze wszystkich brygad WOT.
Zakończenie służby nie oznacza jednak całkowitego rozstania Aresa z projektem, który pomagał tworzyć. Jako „emerytowany weteran” pozostanie jego czworonożnym ambasadorem i – już w rezerwie – będzie wspierał szkolenie kolejnych pokoleń przewodników oraz psów. Ares nadal będzie obecny tam, gdzie rozwijane są zdolności GPR K9. Pierwszy pies ratowniczy w historii polskiego wojska kończy czynną służbę, ale ślad, który pozostawił, prowadzi dziś kolejne zespoły w całej Polsce.
Jan NOWAKOWSKI
Zespół prasowy DWOT