Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych
1 marca 2026 roku przypada 75 rocznica męczeńskiej śmierci przywódców Zrzeszenia „Wolność i Niezawodność”. Tego dnia obchodzony jest również od 15 lat Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
1 marca 1951 w więzieniu mokotowskim w Warszawie przy ul. Rakowieckiej 37 zostali zamordowani strzałem w tył głowy członkowie IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” ppłk Łukasz Ciepliński (ps. „Pług”, „Ludwik”) prezes Zrzeszenia Wolność i Niezawodność oraz jego najbliżsi współpracownicy: Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Józef Batory i Karol Chmiel. Aresztowano ich w czasie od listopada 1947 do lutego 1948 r. Wszyscy przeszli wyjątkowo brutalne śledztwo.
Data 1 marca 1951 r. symbolicznie zamyka dzieje konspiracji niepodległościowej, zapoczątkowanej 27 września 1939 r., w przededniu kapitulacji oblężonej przez Niemców Warszawy, kiedy to grupa oficerów Wojska Polskiego na czele z gen. Michałem Tokarzewskim-Karaszewiczem zawiązała Służbę Zwycięstwu Polski.
Daję wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność
prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości
państwa polskiego i ochrony ludności polskiej przed zagładą.
gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” – fragment ostatniego rozkazu do oficerów i żołnierzy Armii Krajowej
Żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego z czasów II wojny światowej zrozumieli to przesłanie. Mieli świadomość, że narzuconej przez Sowietów władzy trzeba się w jakiś sposób przeciwstawić czy to moralnie, czy też politycznie. Żołnierze Wyklęci kontynuowali walkę z sowieckim okupantem i wspierającymi go polskimi komunistami. Dla wielu stali się oni kontynuatorami drogi Polski Walczącej – symbolem oporu i ciągłości dążeń o odzyskanie pełnej niepodległości i suwerenności ojczyzny. Byli bezpośrednimi kontynuatorami długiej tradycji niepodległościowej, szczególnie idei Testamentu Polski Podziemnej, wyrażającego nadzieję na przywrócenie Polsce należnego jej miejsca i suwerenności.
Wkraczające na tereny Polski od 1944 r. wojska sowieckie, przyniosły nową falę represji, wprowadzaną wspólnie z tworzonym przez komunistów aparatem władzy. Wraz z rozpoczęciem instalacji nowego sytemu zaczęto zwalczać wszelkie instytucje i środowiska, które mogły zagrozić sowietyzacji kraju, w tym Polskie Państwo Podziemne.
Bardzo wielu żołnierzy polskiej konspiracji stanęło w obronie represjonowanych, rozpoczynając walkę przeciwko okupantowi. Żołnierze Wyklęci podejmowali nierówną walkę z Sowietami. Likwidowali oddziały i placówki wojska sowieckiego i NKWD, jak również formacje Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego. Symbolem waleczności stali się żołnierze mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka” z 5. Wileńskiej Brygady AK, podkomendni kpt. Stanisława Sojczyńskiego ps. „Warszyc”, czy też partyzanci kpt. Henryka Flame ps. „Bartek”.
Władza komunistyczna rozprawiała się w bezwzględny sposób z antykomunistycznym powstaniem. Rozpoczęły się szykanowania żołnierzy niezłomnych, prześladowania, więzienia, tortury, pokazowe procesy, w których zapadały bardzo często wyroki śmierci. Rodziny nie znały zazwyczaj miejsca, gdzie pochowano ich bliskich. Ich ciała grzebano pod osłoną nocy na obrzeżach cmentarzy albo na podwórkach ubeckich katowni. Żołnierze wyklęci zostali skazani przez władze komunistyczne na zapomnienie. Dopiero w 2011 Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Symbolem komunistycznego terroru stała się kwatera „Na Łączce” na warszawskich Powązkach Wojskowych, gdzie od 1948 r. potajemnie grzebano pomordowanych. Szczątki wielu bohaterów, jak gen. August Emil Fieldorf „Nil”, rtm. Witold Pilecki czy ppor. Zdzisław Badoch „Żelazny”, dotąd nie zostały odnalezione.
Zespół prasowy DWOT